Bardzo nieśmiały początek...

poniedziałek, 20 marca 2017

Udostępnij ten wpis:

Początki nie są łatwe i choćbyśmy rozpruwali sobie flaki - pierwszym postem nie zaciekawimy czytelnika. Czemu mówię to z taką pewnością i lekkością myślenia? Bo sama jestem potencjalnym czytelnikiem kolejnych nowych blogów i wiem, że apetyt na czytanie rośnie dopiero wtedy, kiedy autorka/autor zaczyna się rozkręcać. Czemu założyłam ten blog? Co da mi pisanie w sieci, być może do niewielkiego grona czytelników? Po co to wszystko? Odpowiedź jest bardzo prosta, a no po to aby móc dzielić się z innymi tym co jest w moim życiu najlepsze i tym co najgorsze. Czy kogoś to będzie obchodzić? Być może nie, a być może bardziej, niż pseudo "znajomych", którzy udają swoją sztuczną uprzejmość i sztuczne zainteresowanie...

O czym więc ten blog? O wszystkim. Totalny misz-masz, który zapewne nie każdy będzie w stanie ogarnąć :) Będą posty z życia zupełnie codziennego, o tematyce "w czym dziś uprałam bieliznę i dlaczego padło na ten wybór", po posty związane z tematyką zawodową, jaką się na co dzień zajmuje - czyli pedagogika i psychologia dziecięca, a także przepisy na pyszne jedzenie, dzięki któremu gubię nadprogramowe kilogramy. Nie może zabraknąć też zakupów (które kocham) i postów typowo kosmetycznych, bo przecież my kobiety lubimy te rzeczy i nie ma co się oszukiwać ;)

Na co liczę? Nie liczę na nic. Będę pisać, bo to lubię, bo daje mi to kopa do działania. Mam nadzieję, że ktoś z Was będzie to czytał i dzięki temu dojdzie do wymiany poglądów na jakieś dane tematy. Już nie mogę się doczekać. Tymczasem zbieram się do łóżka i spać.

Ściskam i pozdrawiam!

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Każda opinia jest istotna. Dziękuję za poświęcenie mi swojego cennego czasu :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia